Dowiedziałam się, że E wraca jutro albo w sobotę wraca do Krakowa. Właściwie to nie powinnam się tym już zupełnie przestać interesować. Wywaliłam go kompletnie z mojej głowy i z mojego serca. Teraz mogę to powiedzieć, skończyłam z nim, udało mi się.Czuję się tak cudownie wolna, piekne uczucie, którego nie potrafię opisać słowami.
Ale jest jedno ale ! Kiedy dowiedziałam się, że E wraca do Krakowa na dniach zaczęłam się zastanawiać i co teraz czy się do mnie odezwie? Jestem ciekawa co się stanie, bardzo ciekawa. Jeżeli by napisał, nie wiem co bym zrobiła ale wiem, że nie rzucę mu się na szyję tylko powiem ze spokojem E już Cię nie kocham. Bo ile mozna czekac na kogos kto nie wiadomo kiedy wróci i czy wgl tak się stanie.
Jestem wolna od miłości do kogoś kto potraktował mnie jak swoją zabawke.
Jest ktoś, kto daje mi siłę do życia, napełnia szczęściem. Jest taki kochany i nie, nie jest moim facetem. Nie wiem czy będzie. Ale szczerze? Tak chciałbym żeby był, ale może jeszcze nie teraz. Chociaż nie wiem jak to będzie, ponieważ on sam jest po ciężkich przejściach w zyciu. Trzymajcie kciuki żeby nam się udało.
Jest takim człowiekiem jakiego potrzebuję. Pojawił się nagle i dał mi tyle szczęścia heh.. okazało się, że ja jemu też, że wyciągnęłam go z toksycznej sytuacji. Wyobrażacie sobie moje szczęście kiedy powiedział mi, że ten dzień w którym mnie poznał, miał być okropny a nie była taki bo poznał mnie.
W ten dzien kiedy go poznałam sama nie czułam sie najlepiej wyszlam z domu bo gdybym tego nie zrobila zgnilabym tu w depresji na 2 tyg..
A tak to proszę poznałam jego !
Co będzie dalej?
Nie wiem..
...
Ma na imię Piotr <3