Kiedy nie mogłam sobie poradzić pisałam i pisałam do niego, wymyślałam różne głupie rzeczy by jakkolwiek się z nim skontaktować, wychodziło jeszcze gorzej ciągle była tak jakby odtrącana.. Bo on musi wyjechać bo ma dużo problemów.. A jednym z tych problemów jestem ja.. Dlaczego? Bo sam nie wie co czuje, a mówią, że to kobiety są niezdecydowane.. " Jak kocha to poczeka" , ale cholera ile można czekać?! Owszem poczekać mogę, ale jak wróci to może już być za późno na to wszytko...
Kiedy uznałam, że całkowicie chcę go usunąć z mojego życia, usunęłam jego fb, gg, nr telefonu i wszystkie rzeczy związane z nim.. Pojechałam w miejsce, w którym spędziliśmy najwięcej czasu razem żeby zostawić tam wspomnienia, żeby po prostu było mi łatwiej zapomnieć. Potrzebowałam zmierzyć się z przeszłością.. Co prawda wylałam wiele łez, ale pomogło mi to..
A teraz co się stało? Często rozmawiam z jego znajomym Mohamedem, który jest z Egiptu, w sumie fajny facet miło się z nim rozmawia, tylko trzeba się troszkę naprodukować po angielsku, co czasami męczy z racji tego, że mój angielski jest taki średni.. No ale nie w tym sens, mój drogi kolega Mohamed napisał mi ostatnio, że E mu powiedział, że myśli o mnie, że chciałby zadzwonić do mnie czy jakoś zagadać ale nie może.. No i niech mi kurwa ktoś powie gdzie tu jest sens i o co w tym wszystkim chodzi?!
Gonie, to ucieka...
Uciekam, to mnie goni...
To nie ma najmniejszego sensu.